Say yes to the dress

Say yes to the dress

Say yes to the dress. Albo i nie. Wspomniałam, że nawet kobiety nie cierpiące na obsesję zamążpójścia mają zwykle skrystalizowane wymagania co do sukni ślubnej. Nawet jeśli nie wiedzą jeszcze dokładnie jaka suknia ślubna wchodzi w grę, czy będzie to rybka, litera A,...
Ślub w Wielkim Mieście

Ślub w Wielkim Mieście

Ślub w Nowym Jorku Zwykle od zaręczyn do ślubu mija przynajmniej rok. Rok na to, żeby do przyszłej pary młodej dotarła powaga podjętej decyzji, rok, żeby ochłonąć, rok, żeby zmienić zdanie i dać nogę. My wyszliśmy z założenia, że czasu na rozmyślenie się mieliśmy aż...
Miłosna globalizacja

Miłosna globalizacja

Stałam kiedyś w piękny, słoneczny dzień z bratem na przystanku autobusowym w Warszawie. Czekaliśmy spokojnie na zwykły, polski autobus, numer, bodajże 218, kiedy nagle na przystanek zajechał londyński double-decker, wysiadło z niego stado polskich stewardess...